
70%. Podlaska żywność ma dobrą markę. Czy potrafimy na niej zarabiać?
Podlaska żywność dobrze się kojarzy. Z tradycją, naturą, regionalnym pochodzeniem i jakością. Potwierdzają to wyniki badań Uniwersytetu w Białymstoku: 70% badanych dystrybutorów wskazuje, że produkty z województwa podlaskiego są rozpoznawane jako żywność o szczególnej jakości lub charakterze regionalnym.
To dobra wiadomość. Ale z gospodarczego punktu widzenia znacznie ciekawsze jest inne pytanie: czy ten pozytywny wizerunek przekłada się na konkretne korzyści dla producentów?
Dobre skojarzenie to dobry początek
Tradycja, dziedzictwo, czysta natura, rolnictwo i regionalne jedzenie - właśnie z tym dystrybutorzy spontanicznie kojarzą województwo podlaskie.
Co istotne, skojarzenia te są zbieżne z cechami, na które zwracają uwagę konsumenci przy zakupie żywności.
Co zachęca konsumentów do zakupu?
61% - naturalny skład i brak sztucznych dodatków
46% - lokalne lub regionalne pochodzenie
42% - dobrostan zwierząt
37% - produkcja ekologiczna
Odsetek badanych konsumentów wskazujących daną cechę gwarantowaną przez certyfikat jako zachętę do zakupu.
Podlaskie ma zatem korzystny punkt wyjścia. Jednak skojarzenie z naturą czy tradycją nie jest jeszcze potwierdzeniem jakości konkretnego produktu. A tym bardziej gwarancją sukcesu rynkowego.
Kiedy dobra opinia pomaga sprzedawać?
Tu pojawia się kwestia wiarygodnego potwierdzania jakości i pochodzenia produktów.
68% badanych dystrybutorów deklaruje, że certyfikaty i potwierdzenia jakości wpływają na wybór dostawców. Jeszcze więcej, bo 90% firm dystrybucyjnych posiadających w ofercie żywność certyfikowaną, aktywnie informuje o tym odbiorców i promuje te produkty.
Korzyści dostrzegają również producenci. 70% badanych, którzy wdrożyli oficjalne oznaczenia jakościowe, wskazuje na przynajmniej jeden pozytywny efekt: wzrost sprzedaży, poprawę wizerunku marki lub większe zaufanie klientów. Z kolei 60% wskazuje możliwość wejścia na nowe rynki.
To ważny sygnał: potwierdzona jakość może być nie tylko elementem promocji, ale również sposobem na zdobywanie klientów i rozwijanie sprzedaży. Nie oznacza to jednak, że wszystkie deklarowane korzyści wynikają wyłącznie z certyfikacji.
Jest jednak druga strona medalu
Aż 93% badanych producentów wskazuje na istotne bariery związane z certyfikacją: biurokrację, skomplikowane procedury, pracochłonność i koszty.
Powstaje więc pewien paradoks. Rynek docenia certyfikowaną jakość, ale droga do jej formalnego potwierdzenia bywa dla przedsiębiorców trudna i kosztowna.
Dlatego wyzwaniem jest nie tylko promowanie certyfikacji, lecz także ułatwianie producentom korzystania z rozwiązań, które rzeczywiście pomagają im rozwijać działalność i docierać do nowych odbiorców.
Wspólna marka podlaskiej żywności?
Wróćmy do tytułowych 70%. Skoro taki odsetek badanych producentów i dystrybutorów dostrzega potrzebę własnego oznaczenia regionalnego, warto zastanowić się nad jego praktyczną formą.

Czy to argument za stworzeniem kolejnego certyfikatu?
Być może większą wartość przyniosłoby wspólne oznaczenie promocyjne, wykorzystujące istniejące standardy jakości i pochodzenia. Takie, które pomagałoby konsumentom rozpoznawać produkty, a przedsiębiorcom - skuteczniej docierać do odbiorców, bez dodatkowych kosztów i zbędnych procedur.
Warunkiem jest jednak wiarygodność takiego oznaczenia. Powinno ono opierać się na jasnych, możliwych do sprawdzenia kryteriach, np. już istniejących certyfikatach i potwierdzeniach pochodzenia. Konsument musi wiedzieć, co dany znak rzeczywiście oznacza. Nie może on sugerować potwierdzonej jakości czy niezależnej kontroli, jeśli w rzeczywistości ich nie zapewniono.
To temat wart dyskusji między producentami, dystrybutorami, naukowcami i instytucjami wspierającymi rozwój gospodarczy regionu.
Dobra reputacja to kapitał. Trzeba umieć go wykorzystać
Podlaska żywność ma coś, czego nie da się zbudować z dnia na dzień - rozpoznawalność opartą na tradycji, pochodzeniu i pozytywnych skojarzeniach.
Ale o trwałym sukcesie na rynku decydują również rzeczywista jakość produktów, innowacyjność, wiarygodność i umiejętność zdobywania nowych rynków.
Bo nie chodzi tylko o to, by podlaska żywność dobrze się kojarzyła. Chodzi o to, by dzięki swojej jakości skuteczniej konkurowała na rynku.
Źródło i metodologia
Uniwersytet w Białymstoku – „Certyfikacja żywności w Polsce. Przegląd rozwiązań krajowych i unijnych oraz weryfikacja potrzeb rynkowych”, Maciej Perkowski, Jakub Ali Farhan, Wojciech Zoń.
Badanie ankietowe przeprowadzone w grudniu 2025 r. wśród 1035 dorosłych konsumentów z Polski, 100 producentów żywności i 60 dystrybutorów. W przypadku przedsiębiorców zastosowano dobór celowy.
Udostępnij artykuł
Zainteresowany wsparciem dla Twojego projektu?
Odkryj dostępne granty i programy akceleracyjne dla startupów z Podlaskiego.
Poznaj dostępne formy wsparcia